Zapytanie musi mieć minimum 3 znaki

Quo Vadis, Turcjo?

Michał Kolasa
Quo Vadis, Turcjo?

Turcja stała się krajem, na który znaczna część międzynarodowych obserwatorów spogląda z coraz większym niepokojem. Czy jednej z największych gospodarek Bliskiego Wschodu grozi załamanie?

Turecka lira spadła do rekordowo niskiego poziomu, od początku 2018 r. jej wartość zmniejszyła się o około 1/3. Jeszcze pięć lat temu za jednego dolara płacono 1,92 TRY, w zeszłym roku było to 3,52 TRY, obecnie (stan na 14.08.2018) trzeba już płacić 6,53 TRY.

Spadek wartości tureckiej waluty trwa już od trzech lat. Spadająca wartość liry może być szczególnie dotkliwa dla tamtejszego sektora prywatnego, który jest głównym sektorem generującym dług zagraniczny.

Turcja "zapożyczała" się głównie w amerykańskim dolarze, którego udział w całości długu zagranicznego w pierwszym kwartale bieżącego roku sięgnął 57,7%.

Bank centralny Turcji reagował z opóźnieniem na wzrost inflacji. Dopiero w czerwcu br., kiedy CPI sięgnęło 15,4%, bank centralny zdecydował się podnieść wartość stóp procentowych. Nie powstrzymało to inflacji przed dalszym wzrostem - w lipcu odnotowano najwyższy poziom CPI od stycznia 2004 (15,85%).

Luźna polityka monetarna z jednej strony zaowocowała wysokim wzrostem gospodarczym, ale z drugiej pogłębiała deficyt w bilansie płatniczym.

Luźna polityka monetarna z jednej strony zaowocowała wysokim wzrostem gospodarczym, ale z drugiej pogłębiała deficyt w bilansie płatniczym.

Dla stabilności finansowej państwa istotna jest wysokość rezerw walutowych, które mogą zostać wykorzystane m.in. w przypadku gwałtownego odpływu kapitału z kraju. Zgodnie z danymi banku centralnego Turcji w czerwcu br. poziom rezerw wyniósł 98.385 mln USD. Był to najniższy poziom rezerw od czerwca 2012 r.

Było to o 9,5% mniej niż w analogicznym miesiącu ubiegłego roku.

W relacji do importu rezerwy walutowe spadły do poziomu notowanego w latach 2009-2012.

W I kwartale br. rezerwy walutowe byłyby w stanie pokryć 90,2% krótkoterminowego (z terminem spłaty do jednego roku) zadłużenia zagranicznego Turcji. W analogicznym kwartale rok wcześniej było to 99,0%, a dwa lata temu 104,5%.

Zadłużanie się głównie przez sektor prywatny pośrednio sprawiło, że dobrze prezentuje się statystyka długu publicznego. Od 2014 r. dług publiczny, wyrażony jako procent produktu krajowego brutto, nie przekroczył 30%.

Pogłębił się za to deficyt budżetowy, z -1,1% w 2016 r. do -1,5% w 2017 r., chociaż trzeba zauważyć, że cały czas pozostaje na umiarkowanym poziomie.

Tak jak inne gospodarki krajów rozwijających się, Turcja jest w dużej mierze zależna od wahań światowej koniunktury i zachowań najbogatszych gospodarek. Podnoszenie stóp procentowych przez amerykańską rezerwę federalną prowadzi do odpływu kapitału z tzw. emerging markets, tym bardziej tych z ograniczoną wiarygodnością.

Gorsza sytuacja gospodarcza znalazła także odzwierciedlenie w ocenach kredytowych kraju. Jeszcze w maju 2016 r. Turcja mogła pochwalić się ratingami rzędu BBB- (Fitch) czy Baa3 (Moody?s). Od tamtego czasu ocena kredytowa systematycznie się pogarszała i obecnie wynosi BB- (S&P), Ba2 (Moody?s) i BB- (Fitch). Tak ocenione papiery wartościowe uznaje się za spekulacyjne i zniechęca do inwestowania w nie.

Agencja ratingowa S&P Moody's Fitch
Ocena kredytowa (perspektywa) BB- (stabilna) BA2 (w trakcie weryfikacji) BB- (negatywna)

Kłopoty tureckiej gospodarki negatywnie odbijają się również na rentowności tamtejszych obligacji.

Sytuacji Turcji nie poprawia także konflikt dyplomatyczny na linii Ankara - Waszyngton, a po nieudanym spotkaniu delegacji tych dwóch krajów wartość tureckiej waluty spadła do rekordowo niskiego poziomu. Kolejnym czynnikiem, który negatywnie wpłynął na lirę była decyzja Donalda Trumpa o podniesieniu ceł na turecką stal i aluminium, odpowiednio o 50% i 20%. USA w 2017 r. były piątym odbiorcą tureckiej stali (odpowiadając za 4,1% całości eksportu tego surowca) i ósmym odbiorcą aluminium (3% udziału w całości eksportu aluminium). Relacje pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Turcją pozostają napięte od lipca 2016, kiedy władze USA odmówiły ekstradycji Fethullaha Gulena, który miał stać za próbą obalenia rządu. Różnice wynikają także z powodu wojskowej aktywności krajów w Syrii oraz chęć zakupu przez Turcję rosyjskich systemów obrony przeciwlotniczej S-400.
Władze w Ankarze stoją przed niezwykle dużym wyzwaniem - jeśli wartość waluty nadal będzie spadać, to tureckiej gospodarce grożą kłopoty związane z regulowaniem długu przez sektor prywatny. Realizacja takiego scenariusza odbije się negatywnie nie tylko w samym kraju, ale także m.in. w strefie euro. Jak bowiem doniósł Financial Times, a później Bloomberg, Europejski Bank Centralny wyraził obawy o nadmierną ekspozycję trzech europejskich banków ze strefy euro (BBVA, UniCredi, BNP Paribas) na tureckie aktywa. Na efekty nie trzeba było długo czekać - euro osłabiło się wobec dolara do niewidzianego od dawna poziomu 1.146.

Wartość tureckich aktywów posiadanych przez banki Hiszpanii, Włoch i Francji, w mld USD
(źródło: Finanacial Times.com)

Kurs euro do dolara amerykańskiego od maja 2018 (źródło: reuters.com)

Pierwszym krokiem do poprawy gospodarczej sytuacji kraju mogłoby być dalsze podnoszenie stóp procentowych, co przełożyłoby się na zahamowanie spadku wartości liry, ale równocześnie ograniczyło aktywność gospodarczą. "Schłodzeniu" gospodarki sprzyja kalendarz wyborczy - w tym roku odbyły się wybory prezydenckie i parlamentarne, a kolejne zaplanowane są na 2023 r.

Michał Kolasa
Poprzedni Poprzedni
PPK, a wzrost kapitału społecznego
Program “Apollo” dla europejskich innowacji
Następny Następny

Zainteresują Cię również

Strategiczny rozwój biznesu kosmetycznego – rola nowych technologii i otwartych innowacji

Anna Rzewuska

2 października 2019

Efektywna współpraca korporacji ze startupami – Startup Collaboration Readiness

Wojciech Drewczyński

23 września 2019

Miasto, w którym co 20 minut powstaje start-up

Warunki RODO

Warunki RODO