Zapytanie musi mieć minimum 3 znaki

Handel zagraniczny Polski w 2018 r. - globalne niepokoje i wyższe ceny surowców

Michał Kolasa
Handel zagraniczny Polski w 2018 r. - globalne niepokoje i wyższe ceny surowców

Główny Urząd Statystyczny zaprezentował wstępne wyniki obrotów w handlu zagranicznym w całym 2018 roku. Wartość towarów wysyłanych poza granicę w tym okresie wyniosła 221,0 mld EUR, a sprowadzonych do Polski 226,1 mld EUR. Wartość eksportu była o 7,0% wyższa niż w roku 2017, importu zaś okazała się o 9,7% wyższa. Dane dotyczące handlu zagranicznego przyjęto dosyć spokojnie, niższa niż w poprzednim roku dynamika powszechnie oczekiwana, a to m.in. ze względu na osłabienie koniunktury u naszych głównych partnerów handlowych.

W przeciwieństwie do trzech poprzednich lat, w 2018 r. niestety w ubiegłym roku nie udało się wypracować dodatniego salda obrotów towarowych. Fakt ten nie powinien nikogo zaskakiwać, nie ma również powodów aby bić na alarm - głównym "odpowiedzialnym" za ujemne saldo wymiany handlowej były rosnące ceny surowców energetycznych (w tym m.in. najwyższa od początku 2015 r. cena ropy naftowej odnotowana w październiku 2018 r.).

Wartą podkreślenia rzeczą jest fakt, że na liście 10 największych partnerów handlowych naszego kraju po raz drugi z rzędu nie odnotowano żadnych ujemnych dynamik i dotyczy to zarówno eksportu, jak i importu.

Wracając do wstępnych wyników eksportu z dwunastu miesięcy ubiegłego roku - utrzymuje się dominująca rola sprzedaży do krajów Unii stanowiąca 80,4% naszego eksportu. Zwiększyła się ona w stosunku do notowanej przed rokiem o 7,4%. Najważniejszy był tu wzrost wypracowany w sprzedaży do Niemiec, który sięgnął 9,6%. Trafiło tam naszego towaru za 62,2 mld EUR, co stanowiło 28,1% całości rodzimego eksportu. Nie trzeba dodawać, że nasz zachodni sąsiad kolejny rok z rzędu jest najważniejszym odbiorcą polskich produktów. Bardzo dobrze prezentowała się też sprzedaż do pozostałych krajów strefy euro - wyniosła bowiem 65,3 mld EUR i okazała się o 6,7% wyższa niż w roku 2017. Tempo jej wzrostu było dosyć zróżnicowane w przypadku poszczególnych rynków, np. wzrost eksportu do Francji wyniósł 5,3%, wartość sprzedaży do Włoch wzrosła o 0,4%, do Holandii o 9,9%, do Hiszpanii o 0,7%, a do Belgii o 13,3%.

Wzrost sprzedaży do pozostałych krajów unijnych, ale niebędących w strefie euro wyniósł 5,7%. W ramach przedmiotowej grupy cztery kraje znalazły się w dziesiątce najważniejszych partnerów Polski w eksporcie. Były to Czechy (wzrost eksportu o 5,7%, drugi największy odbiorca rodzimych towarów), Wielka Brytania (wzrost o 2,9%, trzeci najważniejszy partner handlowy Polski), Szwecja (wzrost o 5,3%, dziewiąte miejsce na liście) oraz Węgry (wzrost o 8,0%, dziesiąta pozycja). W przypadku sprzedaży do krajów rozwiniętych spoza Unii Europejskiej mieliśmy do czynienia z wzrostem sprzedaży na poziomie 7,4%. W kontekście tych krajów warto zauważyć rosnące znaczenie Stanów Zjednoczonych jako partnera handlowego rodzimych przedsiębiorców. USA, do których eksport w zeszłym roku wzrósł aż o 12,4%, drugi raz z rzędu znalazły się w dziesiątce najważniejszych odbiorców polskich produktów, jednocześnie awansowały z dziesiątego miejsca z roku 2017 na ósme (wzrost udziału z 2,6% do 2,8%).

W 2018 r. eksport do krajów Europy Środkowo-Wschodniej wzrósł o 7,8%, co było zasługą zwiększenia sprzedaży do Rosji o 9,6%, ale także na rynki Ukrainy (o 4,6%) i Białorusi (9,1%).
Spośród dostępnych danych najgorzej prezentowała się statystyka sprzedaży na rynki krajów rozwijających się. W stosunku do wypracowanej przed rokiem sprzedaży w okresie I-XII zwiększyła się zaledwie o 1,0%. W przypadku tej grupy krajów istotne znaczenie miał mocny spadek eksportu do Turcji (o 14,5%), dwudziestego największego odbiorcy polskich towarów. Wraz z wolniejszą niż w przypadku innych krajów dynamiką eksportu systematycznie maleje znaczenie rynków rozwijających się dla całości rodzimej sprzedaży zagranicznej. Udział tych krajów w eksporcie Polski zmniejszył się w stosunku do 2015 r. o 1,9 p. proc, do 7,1%.

W roku 2018 import Polski wzrósł o 9,7% i okazał się znacznie lepszy od notowanego w analogicznym rok wcześniej. Wynik ten był wypadkową wzrostów zakupów we wszystkich opisywanych grupach krajów. Między innymi był pochodną silnego zwiększenia importu z krajów Europy Środkowo - Wschodniej, sięgającego 26,3%. Większość z tego wzrostu przypadała tu na Rosję (+26,9%) i była w głównej mierze spowodowana przez wyższe ceny surowców energetycznych. W przypadku krajów strefy euro nasze zakupy były o 5,9% wyższe niż w analogicznym okresie roku ubiegłego i sięgnęły 105,3 mld EUR. Import z Włoch wzrósł o 3,2%, z Francji o 3,0%, z Holandii o 3,4%. Tak jak w przypadku eksportu, tak i w imporcie najważniejszym dostawcą dóbr do Polski pozostały Niemcy (22,4% udziału w całości polskiego importu). Import od naszego zachodniego sąsiada wzrósł o 6,1% i ukształtował się na poziomie 50,6 mld EUR.
Warto zauważyć niższy niż w przypadku eksportu udział krajów unijnych spoza strefy euro. Import z nich sięgnął w okresie I-XII 2018 26,6 mld EUR (tj. jedynie 11,8 % całego importu do Polski), okazując się o 6,4% większym od notowanego rok wcześniej. W pierwszej dziesiątce najważniejszych dla nas rynków pod kątem importu z grupy tej znalazły się dwa kraje: Czechy (siódme miejsce, wzrost importu o 3,9% do 7,7 mld EUR) oraz Wielka Brytania (dziesiąta pozycja, wzrost importu o 10,6%, do 5,5 mld EUR).

Szybciej niż dynamika importu ogółem zwiększały się zakupy ze Stanów Zjednoczonych - o 9,4%, do 6,4 mld EUR, co przełożyło się na wzrost importu z krajów rozwiniętych spoza Unii Europejskiej o 7,8% (do 16,3 mld EUR). Całkiem pokaźny był wzrost zakupów z Chin, wyniósł bowiem 8,0% co zwiększyło nasze tam zakupy do kwoty 26,2 mld EUR (Chiny są naszym drugim największym dostawcą). Dzięki zwiększeniu zakupów m.in. w Państwie Środka, import z krajów rozwijających się, sięgając 57,3 mld EUR, był wyższy niż w roku 2017 o 14,2%.

Na słabsze niż w zeszłym roku wyniki obrotów handlu zagranicznego, choć trzeba pamiętać że nadal mówimy o dodatniej dynamice rzędu 7% i 9%, wpływ miały przede wszystkim czynniki zewnętrzne. Ubiegły rok był bowiem niezwykle ciekawy - niestety, w myśl powiedzenia "Obyś żył w ciekawych czasach" wcale nie oznacza to, że rok ten okazał się niezwykle udany dla światowej i polskiej gospodarki. Słowem, które zdominowało wszelkie debaty, analizy i prognozy była "niepewność" - niepewność związana z Brexitem, niepewność związana z wojną handlową USA - Chiny, niepewność co do przyszłego kształtu Unii Europejskiej - można by tak wymieniać i wymieniać. W sposób oczywisty wątpliwości, jakie przez praktycznie cały rok towarzyszyły uczestnikom międzynarodowych rynków, przełożyły się na ograniczenia w inwestycjach i pogorszenie koniunktury krajowych gospodarek. Za przykład mogą służyć tu nasi zachodni sąsiedzi, największa gospodarka UE i najważniejszy partner handlowy Polski, którzy otarli pod koniec ubiegły roku o tzw. techniczną recesję. Tym bardziej osiągnięte przez polskich przedsiębiorców wyniki powinny cieszyć.

W powyższym artykule dane dotyczące 2018 r. mają charakter wstępny, ostateczne dane o handlu zagranicznym Główny Urząd Statystyczny zaprezentuje w okolicach sierpnia br.

Dla polskich przedsiębiorców, którzy planują wejść na zagraniczne rynki ze swoimi produktami i usługami, pomocą służy Polska Agencja Inwestycji i Handlu, m.in. poprzez sieć Zagranicznych Biur Handlu (ZBH) - przedstawicielstw, których zadaniem jest wspieranie eksportu oraz inwestycji polskich przedsiębiorstw na rynkach zagranicznych, jak również przyciąganie inwestorów do Polski. Docelowo powstać ma 70 Biur, w krajach o największym potencjale rozwojowym dla polskich firm.

PAiH prowadzi również Branżowe Programy Promocji, które umożliwiają przedsiębiorcom ekspansję na nowe, perspektywiczne rynki pozaunijne, często odległe i kosztowne, których ze względu na istniejące ryzyko i koszty przedsiębiorcy dotąd nie brali pod uwagę w swoich planach eksportowych. Myśląc o ekspansji zagranicznej warto również zapoznać się z ofertą Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych (KUKE). Rozwiązania oferowane przez KUKE pozwalają eksporterowi skutecznie zabezpieczyć się przed ryzykiem nieotrzymania płatności za dostarczony towar lub wykonaną usługę, a także uzyskać finansowanie w drodze faktoringu.

Michał Kolasa
Poprzedni Poprzedni
6 porad od innowatorów – jak przygotować się na podjęcie wyzwań przyszłości?
Strategiczny rozwój biznesu kosmetycznego – rola nowych technologii i otwartych innowacji
Następny Następny

Zainteresują Cię również

Strategiczny rozwój biznesu kosmetycznego – rola nowych technologii i otwartych innowacji

Anna Rzewuska

2 października 2019

Efektywna współpraca korporacji ze startupami – Startup Collaboration Readiness

Wojciech Drewczyński

23 września 2019

Miasto, w którym co 20 minut powstaje start-up

Warunki RODO

Warunki RODO