Problemy pandemiczne nie zabiły energii i witalności polskiej gospodarki, że rodzimi przedsiębiorcy wciąż są gotowi, by się rozwijać. Naszym zadaniem jest dalej sukcesywnie wspierać ten rozwój.

Paweł Borys
blog-grafika-1811

W 2020 r. cały świat doświadczył zjawiska pandemii w skali niewidzianej od dziesiątków lat. Truizmem jest stwierdzenie, że to właśnie pandemia miała w 2020 r. na polską gospodarkę największy wpływ. Wskaźniki ekonomicznie mówią wszystko. W 2020 r. Produkt Krajowy Brutto w Polsce zmniejszył się aż o 2,8 proc., podczas gdy rok wcześniej zanotował wzrost o 4,5 proc. Kiedy poprzednio PKB w naszym kraju zanotował spadek? Niemal 30 lat wcześniej, w 1991 r., w samym centrum trudnej transformacji ustrojowej. To jednoznacznie pokazuje, jak ogromne było uderzenie pandemii w polską gospodarkę. Przemysł zanotował pierwszy spadek średniorocznego wskaźnika koniunktury od 2013 r. Konsumenci wskazywali na negatywne oceny ich sytuacji finansowej. Według badań były to pierwsze negatywne wskazania od pięciu lat.

Dziś, ponad rok od początku pandemii, warto zadać sobie pytanie, jak wyglądałaby Polska, gdyby nie skuteczne mechanizmy wsparcia gospodarki, które wprowadzono niemal natychmiast po nastaniu kryzysu.

Administracja państwowa i instytucje takie jak Polski Fundusz Rozwoju w obliczu rodzącego się zagrożenia dla przedsiębiorców szybko podjęły działania mające na celu ochronę polskich firm i miejsc pracy. Już kilka tygodni po pojawieniu się COVID-19 w Polsce rozpoczęto prace nad uruchomieniem pierwszej Tarczy Finansowej. Polski Fundusz Rozwoju zainicjował program, który składał się z dwóch istotnych elementów. Tarcza finansowa dla mikro, małych i średnich firm o wartości 75 mld zł oraz Tarcza Finansowa dla dużych firm o wartości 25 mld zł. Razem dało to niespotykaną kwotę 100 mld zł. Był to bezprecedensowy program chroniący polskich przedsiębiorców przed skutkami pandemii koronawirusa.

O efektach tych programów najlepiej świadczą liczby wskazujące na to, jak bardzo przedsiębiorcy potrzebowali owego wsparcia. Tylko w ramach „Tarczy finansowej dla MŚP” od końca kwietnia do końca lipca 2020 r. PFR wypłacił 61 mld zł subwencji finansowej mikro, małym i średnim przedsiębiorcom. Wsparcie otrzymało aż 350 tys. firm. Tym samym uratowano 3,3 mln miejsc pracy. Nigdy wcześniej nie stworzono programu pomocy na taką skalę. Z jego efektów jesteśmy dumni. Jako zespół PFR czujemy wielką radość z tego, że mogliśmy pomóc tak wielu firmom. Zarazem jesteśmy świadomi, że tarcza to zaledwie początek drogi.

Nasza misja bowiem się nie kończy, w istocie dopiero się zaczyna. Teraz nadchodzi czas, w którym polskim przedsiębiorcom trzeba dalej pomagać, aby mogli skutecznie napędzać dynamikę gospodarki w czasie po pandemii. Aż 28 mld zł z subwencji w ramach tarcz antykryzysowych zostanie w kieszeniach przedsiębiorców. Aż 250 tys. firm nie będzie musiało zwracać pieniędzy otrzymanych w ramach wsparcia. Dodatkowo przedsiębiorców zwolniono z opłaty podatku za otrzymane subwencje. To niezwykle istotne mechanizmy, które pozwalają firmom na dalsze efektywne działanie i płynny powrót do rzeczywistości.

Działania podjęte w ramach Tarcz wymagały od nas rzecz jasna także wielkiej ostrożności i wprowadzenia procedur, które sprawią, że fundusze przeznaczane na wsparcie będą dystrybuowane w sposób odpowiedzialny, tak aby uniknąć ryzyka nadużyć. Mimo dużego tempa prac nad uruchomieniem Tarczy Finansowej stworzyliśmy system rozpatrywania wniosków o subwencje, który był połączony z Krajową Administracją Skarbową, ZUS, KIR czy bankami. Dzięki temu mogliśmy weryfikować, czy dana firma faktycznie odnotowała spadek przychodów, uczciwie płaci podatki, autentycznie zatrudnia pracowników itp.

Zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, aby zapobiegać nadużyciom. Dzięki tym działaniom Tarcza Finansowa PFR okazała się jednym z najbardziej szczelnych programów wsparcia w Europie.
Gospodarka to jednak nie tylko przeciwdziałanie pandemii. Wiemy to w Polskim Funduszu Rozwoju. Dlatego w minionym roku wspieraliśmy polski przemysł także na inne sposoby. Przyczyniła się do tego choćby działalność PFR Innowacje. Z naszych programów edukacyjnych skorzystało 10 tys. osób, warsztaty Projektanci Innowacji PFR zaś cieszyły się zainteresowaniem ponad 2,5 tys. uczestników. Te fakty pokazują, że problemy pandemiczne nie zabiły energii ani witalności polskiej gospodarki, że rodzimi przedsiębiorcy wciąż są gotowi, by się rozwijać.

Naszym zadaniem jest dalej sukcesywnie wspierać ten rozwój. Od 2016 r. wartość naszych inwestycji na wszystkie projekty osiągnęła 12,5 mld zł. Prowadzimy działania także w pandemii. Gospodarka bowiem potrzebuje tarczy, ale potrzebuje także miecza. Walki o nowy Polski Ład.

Wierzymy, że Krajowy Plan Odbudowy przyczyni się do skutecznego wydatkowania funduszu z europejskiego Funduszu Odbudowy. Jako PFR oprócz prowadzenia programów wsparcia chcemy w najbliższej przyszłości skupić się na naszej podstawowej działalności, w tym inwestycyjnej i prorozwojowej.
Staliśmy w obliczu kryzysu. Finalnie wiemy, że czas po pandemii to także szansa. Szansa na dynamiczny rozwój Polski w kolejnych latach. Wspólnie dzięki umiejętnemu zarządzaniu możemy ją wykorzystać.

Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju SA

Tekst prezesa PFR został opublikowany w elektronicznym wydaniu „Polskiego Kompasu 2021”

 

Paweł Borys
Poprzedni artykuł
Handel zagraniczny Polski w 2018 r. - globalne niepokoje i wyższe ceny surowców
Co w praktyce oznacza wdrażanie zaleceń audytu energetycznego i jakich korzyści można oczekiwać? Rola KAPE w poprawie efektywności energetycznej na przykładzie przedsiębiorstwa z branży budowlanej
Następny

Zainteresują Cię również

Warunki RODO

Warunki RODO